Dress Code w MSZ,
24 godziny temu
Nowe i bardzo szczegółowe wytyczne dotyczące stroju pracowników MSZ i podlegających mu placówek. To temat, który jest ostatnio mocno dyskutowany. Wytyczne opracował i wprowadził dyrektor generalny służby zagranicznej Rafał Wiśniewski. Procedury jasno określają co można założyć do pracy i jak na pewno nie powinno się wyglądać podczas pełnienia służbowych obowiązków. Najwięcej kontrowersji wzbudzają oczywiście instrukcje dotyczące wyglądu pań. Z panami nie ma większych problemów. Wiadomo - stonowane garnitury w odcieniach szarości i odpowiedniej długości skarpety. Natomiast w przypadku kobiet instruktaż jest bardziej szczegółowy. Zaleca się noszenie kostiumu ze spodniami, spódnicą albo sukienki. Kolory dopuszczalne w pracy to czerń, odcienie szarości, bordo, granat i ciemny brąz. Na stopach zabudowane czółenka, choć dopuszcza się obuwie z odkrytą pietą. Niezależnie od pogody i pory roku na nogach obowiązkowo rajstopy albo pończochy. Makijaż dyskretny. Tyle na temat tego co należy nosić. A czego nie wolno zakładać do pracy? Niedopuszczalne są wszelkie przejawy ekstrawagancji, jak chociażby widoczna biżuteria - żadnych okazałych, wiszących kolczyków, pierścionków. Rajstopy, obowiązkowe przez cały rok, muszą być matowe, gładkie, bez wzorów i szwów. Nie ma również mowy o bluzkach czy sukienkach bez rękawów oraz imponujących dekoltach. Zmierzy się także rozcięcia w spódnicach pań - nie mogą one sięgać dalej niż 7,5cm za kolano. Wytyczne wydają się być uzasadnione, podobnie wyglądają one w ministerstwach spraw zagranicznych na świecie. Ciekawe tylko czy ktoś będzie mierzył, oburzonym zakazami pracownicom, rozcięcia w spódnicach i zdejmował za długie kolczyki... BJ
Źródło:
Gugago.pl - nowy wymiar rozrywki
Aktualna ocena:
3
Wyślij linka znajomym:
Komentarze: